Jaki bank ? Jaki kredyt ?
Dziś cały dzień obdzwaniałem banki z pytaniem co mogą mi zaproponować, jaką wysoką kwote pożyczki, czy wygrać zwykłą czy pod zastaw nowej nieruchomości i szczerze mówiąc jestem w wielkim zakłopotaniu…
Mianowicie jestem człowiekiem który niezabardzo lubi pożyczki, bo wiem, że w każdej chwili może się nogą poślizgnąć i niebędzie z czego spłacić i co wtedy ? No właśnie, pożyczać od znajomych niebardzo mi się opłaca bo albo nie dysponują taką gotówką albo wyskakują z chasłami “A ile mi oddasz i kiedy” .
PRzy mojej stałej chodź nie zawysokiej pensji oddanie wolałbym rozłożyć na kilka lat a nie kilka tygodni. Chyba, że wygrałbym w lotka w co wątpie bo nawet nie grywam.
Ja zostaje przy moim problemie a Wam życze miłego wieczoru