Z opowieści kolegi.

maj 12th, 2008

Witam, mam kolege który kilka lat temu borykał się z moimi problemami. Staneło na tym iż kase pożyczył od znajomych kupił domek w niewielkim mieście o niewielim natężeniu ruchu ale dobrej aglomeracji [dobry dostęp do centrum, sklepów, dobra komunikacja].

Kupił ruderę za grosze. Każdy pomyśli wariat ale otuż nie ? Te pieniądze które włożył w remont domu już dawno mu się zwróciły. Mianowicie dla przykładu kupił dom za 15 000 zł . Włożył do niego drugie tylko 15 000 wiec calkowity koszt to 30 000. A warta jest teraz 50 000 a to za sprawą podwyżki ceny za nieruchomości jaka miała miejsce przez ostatnich kilka lat.

Myślę że również skorzystam z takiego rozwiązania a ceny nieruchomości będą pnąć się w górę . Ps. powyższe kwoty są tylko dla przykładu przecież nie mam na celu tutaj mu wyceny porfela zamiaru robić a pokazanie Wam na przykładzie.

pozdrawia

Minusy i plusy domku do remontu

maj 12th, 2008

Plusy - no plusy przedstawiłem ostatnio więc nie muszę się chyba powtarzać . Największymi plusami jest to, że domki do remontu są o wiele tańsze od domków wyremontowanych a po remoncie będę o wiele więcej warte i nic się w sumie nie traci oprócz czasu. Kolejnym dużym plusem jest satysfakcja którą będziemy czuć do końca życia.

Minusy - łezka w oku przy sprzedaży, wysokie koszty remontu oraz potrzeba poświęceniu temu dużo czasu (głównie na dopilnowania).

Myślę, że jednak wybiorę opcje domku do remontu. Wkońcu to jednorazowa inwestycja która ma profitować na wiele pokoleń .

Dom do remontu czy urządzone gniazdko ?

maj 12th, 2008

Myślę, że lepsze dla mnie byłoby zakupienie domu do remontu. Czuje potrzebe urządzenia wszystkiego do początku konkretnie pod swoje wymagania. Pod swoje potrzeby, pod swoją satysfakcje. Dobrać wzór kafelek który mi się podoba a nie poprzedniemu właścicielowi. Dobrać kolory takich ścian przy jakich będę czuł się jak w niebie.

Inną sprawą jest, że robiąc dom dla siebie robi się to starannie a i starczy to myślę spokojnie na 10 lat. po 10 latach tylko pomalować i żyć. Biorąc pod uwagę iż ma to być gniazdko do końca życia to myśle, że naprawde warto.

Dom czy mieszkanie ?

maj 12th, 2008

To akurat najłatwiejsze pytanie jakie mógłbym sobie zadać. Odpowiedź brzmi DOM ! Małe ciasne ale WŁASNE (mieszkanie wcale nie jest takie własne jak mogłoby się spodziewać zawsze jest ryzyko nieprzyjemnych lokatorów oraz braku wpływu na ogólny stan budynku czyli dach, klatka schodowa itp)

Inna sprawa to to, że powołaniem każdego mężczyzny jest założenie rodzinny której zaagwaruntujemy odpowiednie miejsce do życia oraz ZASADZENIE DRZEWKA . Gdzie zasadzimy te drzewko jak nie na działce na której będzie leżał własny dom ?

PRzed mieszkanie myślę, że to by nie wypaliło.

pozdro

Miasto czy Wieś ?

maj 12th, 2008

Kolejnym problemem jaki boryka się po mojej głowie to czy zakupić nieruchomość w mieście czy na wsi.

Wiadomo jakie są plusy nieruchomości na wsi . Świerze powietrze, spokuj, cisza, odpoczynek na łonie natury, niedaleko lasek, jeziorko ciche i spokojne wieczory przy kominku.

Plusy mieszkania w mieście też można znaleźć i to sporo np. dobra komunikacja gsm, dobre warunki transportowe drogi, autobusy itp dużo sklepów i napewno niczego nam nie zabraknie prucz spokoju.

Minusy wsi to przeciwstawność plusów miasta czyli słaba komunikacja telefoniczna oraz transportowa (słaby dojazd autobusów, słabe drogi, słaby zasięg) i mało sklepów.

Minusy miasta to przeciwstawność plusów wsi czyli wieczny chałas przejeżdżających drogą pod blokiem ciężarówek autobusów itd. Nocna chałasująca młodzież wracająca z pubów, ciągle zanieczyszczone powietrze od spalin samochodów itp

Jaki bank ? Jaki kredyt ?

maj 12th, 2008

Dziś cały dzień obdzwaniałem banki z pytaniem co mogą mi zaproponować, jaką wysoką kwote pożyczki, czy wygrać zwykłą czy pod zastaw nowej nieruchomości i szczerze mówiąc jestem w wielkim zakłopotaniu…

Mianowicie jestem człowiekiem który niezabardzo lubi pożyczki, bo wiem, że w każdej chwili może się nogą poślizgnąć i niebędzie z czego spłacić i co wtedy ? No właśnie, pożyczać od znajomych niebardzo mi się opłaca bo albo nie dysponują taką gotówką albo wyskakują z chasłami “A ile mi oddasz i kiedy” .

PRzy mojej stałej chodź nie zawysokiej pensji oddanie wolałbym rozłożyć na kilka lat a nie kilka tygodni. Chyba, że wygrałbym w lotka w co wątpie bo nawet nie grywam.

Ja zostaje przy moim problemie a Wam życze miłego wieczoru

Nowy blog o nieruchomościach ?

maj 12th, 2008

Witam jestem osobą poszukującą nieruchomości jak pewnie i ty skoro trafiłeś tutaj. Mam spory problem ze znalezieniem ponieważ ceny są bardzo wygórowane, a i ofert jest bardzo dużo.

Mam nadzieje, że mój blog znajdzie zainteresowanie wśród osób które posiadają już takie doświadczenie i ewentualnie podpowiedzą mi, doradzą, skomentują itp

Jutro planuje wypad do banku w sprawie pod nieruchomość. Myśle, że przy mojej stałej pracy przyznanie kredytu to formalność, bardziej wachałbym się o wysokość kwoty jaką mi przyznadzą.

pozdrawiam